Posts on Twitter:

BEE&DONKEY KNITWEAR - splot włóczki - bawełna i bambus




























Nowoczesny, prosty fason z dużym dekoltem w łódkę. Ciekawa struktura ściegu i luźny krój. Skład: BEE&DONKEY KNITWERAR Tarnowskie Góry ul. Ratuszowa 5

































Posts on Tumblr:

outfit

Miło i przytulnie, czyli jak nosić długi sweter?

Skoro jeszcze mamy zimę – pora się rozgrzać. W tym najlepiej pomogą nam: ciepła herbata, koc, oraz… sweter. Nic odkrywczego, prawda? Jeżeli tak jak ja chciałabyś poczuć już wiosnę, zamiast wełnianego golfu – postaw na t-shirt (najlepiej z nadrukiem – to hit sezonu!), oraz długi kardigan, zapinany lub nie. Jak jednak go nosić, aby nie dodać sobie zbędnej objętości?

1.       Dopasowana baza.

Nie chodzi mi o obcisłe, a raczej o idealnie skrojone do Twojej figury ubrania. Zarówno góra, jak i dół powinny przylegać do ciała – dzięki temu zaprezentujesz atuty sylwetki. Ta sztuczka dobrze sprawdzi się przy modelach swetrów  typu oversize.

2.       Zapinamy pasy!

Pasy w talii traktujemy z rezerwą; niestety czasem mogą nam zaszkodzić. Dlatego też lepiej przejrzeć się uważnie w lustrze. Jeżeli jednak czujesz się pewnie, a Twoja sylwetka na tym nie traci, możesz spiąć sweter w talii. Fantazyjny pas z pewnością urozmaici prosty, minimalistyczny strój.

3.       Zwiąż się!

…a konkretnie sweter. ;) Niektóre, cieńsze kardigany można związać w supeł (podobnie jak robimy to z koszulą). Ten zabieg podkreśli talię, jak i całą figurę. W sklepach możesz też znaleźć swetry przeznaczone do takich praktyk, które zamiast guzików mają dłuższy przód.

4.       Stara śpiewka.

…mianowicie – podwiń rękawy! Wiem, podkreślam to już któryś raz, ale to naprawdę działa. Sylwetka będzie wydawać się smuklejsza, dzięki odsłoniętym nadgarstkom (czyli jednym z najszczuplejszych miejsc w naszym ciele).

Jeżeli chodzi o mój strój, dodatkowo postawiłam na buty na obcasie, aby zrównoważyć sylwetkę. Co prawda, mój sweter nie jest jakoś szalenie obszerny, mimo to dla własnego komfortu postanowiłam to zrobić.

4

W tak wygodnym połączeniu śmiało mogłam śmigać po mieście. Pogoda rozpieszcza nas na tyle, że można pozwolić sobie na lekki sweter, zamiast mięsistego golfu. Spodnie zresztą też nie należą do najcieplejszych. Cały zestaw utrzymałam w jasnej kolorystyce. Wydaje mi się, że największą robotą wyprawiają w nim spodnie ozdobione ciemniejszym materiałem. Uwielbiałam je w zeszłym roku, tak jak teraz pokochałam powyższy sweter. Czasem naprawdę miło połączyć ulubieńców! Może z tego wyjść coś ciekawego. ;)